Jeśli znają Państwo więcej teatralnych przesądów, proszę o przesyłanie ich na adres: teatr@win.pl
idąc z domu do teatru, aktor powinien unikać spotkania ze starymi kobietami, bo to może przynieść pecha,
aktor nie powinien się wracać do domu, gdy zapomni egzemplarza sztuki,
gdy scenariusz upadnie na podłogę, trzeba go koniecznie przydeptać,
nie wolno kłaść scenariusza na łóżku, kanapie czy krześle, bo rola zostanie "położona",
w teatrze nie wolno gwizdać, bo sztuka zostanie wygwizdana,
rozsypany puder w garderobie oznacza zmianę teatru,
zielony plakat do spetkaklu wróży powodzenie sztuce,
udana próba generalna wróży nieudaną premierę,
trumna na scenie może wróżyć śmierć aktora,
próby przebiegające w znakomitej atmosferze mogą spowodować grobowe milczenie widowni,
pawie pióra na scenie to kłopot i nieszczęście,
remont teatru wróży zmianę dyrektora,
zakonnica na widowni może być przyczyną zapomnienia tekstu przez aktora,
nie powinno wchodzić się na scenę w prywatnych butach i nakryciu głowy,
na scenę nie powinno wchodzić się lewą nogą,
nie wolno otwierać na scenie parasola,
w teatrze nie powinno się jeść pestek (np. dyni lub słonecznika),
pecha przynoszą kostiumy w kolorach żółtym i zielonym,
żółte róże wręczone aktorowi wróżą śmierć przyjaciela,
nie wolno klaskać na próbie generalnej,
kopniak przed wyjściem na scenę przynosi szczęście,
dobrze wróży rozpoczęcie premierowego przedstawienia z 13-to minutowym opóźnieniem,
aktorzy, którzy przychodzą na spektakle swoich kolegów, nie powinni siadać bliżej niż w 4 rzędzie,
aktor nie powinien oddawać kwiatów, które otrzymał po spektaklu, bo więcej kwiatów już nie dostanie,
nie wolno zszywać kostiumu na aktorze, bo "zaszyje" mu się pamięci. Jeśli już, to trzymając w ustach nitkę,
w Anglii nie wolno w teatrze wymawiać tutułu "Makbet". Mówi się po prostu "szkocka tragedia".
|