Powrót do strony głównej
Strona wyżej
Dodaj do ulubionych
E-mail do autorki strony
E-mail do autora grafiki
O autorce strony
Linki

Festiwale teatralne   Kostiumy teatralne   Muzea teatralne   Nagrody teatralne   Ośrodki teatralne  
Prasa teatralna   Recenzje   Strony aktorów polskich   Strony reżyserów teatralnych   Studia teatrologiczne  
Szkoły teatralne w Polsce   Teatr Polskiego Radia   Teatr Telewizji   Teatry warszawskie   Teatry w Polsce  
Twórcy polskiego teatru   Wydarzenia teatralne   Wywiady
 
SANATORIUM POD KLEPSYDRĄ

Premiera "Sanatorium pod klepsydrą" w warszawskim Teatrze Studio jest wydarzeniem niezwykłym.
Proza Brunona Schulza jest trudna do przeniesienia na deski teatralne głównie ze względu na to, iż jej piękno leży w niezwykle plastycznych opisach.
To jednak nie przeszkodziło litewskiemu reżyserowi Oskarasowi Korsunovasowi wystawić na scenie Teatru Studio wspaniały, pełen ekspresji spektakl, doskonale oddający klimat opowiadań autora "Sklepów cynamonowych".
Trzy lata wcześniej w tym samym teatrze Oskaras Korsunovas wyreżyserował przedstawienie pt. "Bam" według tekstów rosyjskiego pisarza Daniłła Charmsa, należącego do grupy literackiej Oberiu - rosyjskiej awangardowej formacji literackiej lat 20.
W najnowszej inscenizacji "Sanatorium pod klepsydrą" rolę ojca zagrał Jan Peszek. Nie jest to jego pierwsze spotkanie z tą postacią. Kilka lat temu, również na deskach Teatru Studio miałam przyjemność oglądać "Sanatorium pod klepsydrą" w którym u boku Jana Peszka wystąpiły jego dzieci - Maria i Błażej.
Aktor powiedział kiedyś "Schulz zawsze był dla mnie pisarzem afirmacyjnym. Nigdy nie kojarzył mi się z mrokiem. Jego proza jest niezwykle dynamiczna, prowokacyjna i powiedziałbym "kolorowa". Schulz pokłada niezwykłą nadzieję w człowieku, daje mu prawo do bycia demiurgiem, twórcą".
Od strony wizualnej "Sanatorium..." dopracowane jest w najdrobniejszych szczegółach. Najnowsza inscenizacja bazuje przede wszystkim na światłocieniu. Początkowo mroczna przestrzeń stopniowo rozjaśnia się, aż w końcu zaczyna kipieć od barw. Dodatkowy dreszcz emocji wywołuje muzyka Sarunasa Nakasa, a całość poparta jest doskonałym aktorstwem.
Chociaż część miłośników twórczości Brunona Schulza nie do końca jest usatysfakcjonowana najnowszą inscenizacją Oskarasa Korsunovasa (co można było usłyszeć w kuluarach teatru), uważam, że warto poświęcić temu spektaklowi chwilę uwagi.

"Sanatorium pod klepsydrą" Brunon Schulz
reż: Oskaras Korsunovas
scenariusz: Rolandas Rastauskas
muzyka: Sarunas Nakas
kostiumy: Aleksandra Jacovskyte
reżyseria światła: Mirosław Poznański
wyst: Jan Peszek, Irena Jun, Agnieszka Kowalska, Maria Peszek, Izabela Szela, Piotr Bajor, Jarosław Boberek, Stanisław Brudny, Rafał Maćkowiak, Andrzej Mastalerz, Grzegorz Miśtal, Krzysztof Strużycki
premiera: 17 lutego 2001, Teatr Studio w Warszawie

zdjęcie: Bartosz Bobkowski